piątek, 13 marca 2015

Belated birthday

Hej kochani! Dzisiejszy post znowu będzie life-stylowy. Pokażę wam zdjęcia z moich urodzin ( troszeczkę spóźnionych), bo urodziny miałam 17 lutego. Świetnie się bawiłam! Było bardzo dobre jedzenie ;) Pograliśmy również w kręgle, ale z tej zabawy dodam zdjęcia w kolejnym poście. Pokaże wam też dwa nowe rysunki i oczywiście dołączę do nich link.

W południe przyjechała do mnie moja rodzina i udaliśmy się do hotelu. Było tam bardzo ładnie! Kocham takie nowoczesne wnętrza jakie mogliśmy tam spotkać. Zjedliśmy przepyszny obiad.  Na deser były lody z gorącymi malinami! Było wspaniale. Jednak gwoździem programu był ogromny fortepian w holu. Oczywiście, jak to ja zaczęłam brzdękać. Nawet coś tam zagrałam :) Jeżeli chodzi o prezenty do dostałam I'pada, perfumy z PUMY i bluzeczkę. Bardzo cieszę się z tych prezentów!


W tym tygodniu miałam troszkę mniej nauki. We wtorek byliśmy z klasą w pizzeri, w środę pisałam konkurs z języka angielskiego, a w czwartek byłam ''opiekunką'' na jeszcze innym konkursie :) Cieszę się, że już jest weekend ;) Teraz pozostaje mi tylko się uczyć :) A wam jak minął tydzień?


Zapraszam na bloga Marty KLIK





Zapraszam was również do mojej zakładki z rysunkami :)
















piątek, 6 marca 2015

This is the time


Hej! Dzisiaj nie mam głowy do pisania posta. Mam bardzo dużo rzeczy na głowie do tego dochodzą też inne sprawy... jestem po prostu bardzo zmęczona. Mam nadzieję, że nie będziecie mięli mi tego za złe, że dzisiaj będzie taki post, a nie inny. No to zaczynajmy! 

W czwartek przyszła do mnie Julka jej blog  [KLIK]. Bardzo miło spędziłyśmy czas. Wyszłyśmy z Kodim na spacer, umieszczałyśmy głupie zdjęcia na Snapie :) Lubię takie chwile kiedy można się wyluzować i czasami zapomnieć o wszystkich problemach, obowiązkach i szarej rzeczywistości. 

Dzisiaj i wczoraj grałyśmy mecz koszykówki w szkole. Z trzech, wszystkie przegrałyśmy ;) ale to już inna sprawa, i tak dobrze się bawiłyśmy. To już jest ten czas. Myślę, że wszyscy w tym roku poczuliśmy, że to już ostatni rok razem, w całym komplecie. Na pewno niedługo będzie nam tego brakowało. Z drugiej strony, gimnazjum, nowe możliwości, ale na razie nie jestem w pełni do tego przygotowana. Mam troszkę obaw. Wy też stresowaliście się przed pójściem do nowej szkoły?


 Tutaj daję link do zakładki na blogu, w 

której dodaję swoje rysunki: 


















poniedziałek, 2 marca 2015

Liebster Blog Award + bees



Witam wszystkich! W tym poście będę odpowiadać na pytania do LBA i pokaże wam moją niedawną sesję w sadzie orzechowm mojego dziadka! Na pewno zobaczycie jeszcze stamtąd zdjęcia, bo to miejsce jest przepiękne. Ostatnio dziadek dał mi nawet posłuchać pszczół jak bzyczą w ulu :) Nie ukrywam, że najpierw się trochę bałam, ale później lęki przeszły. Było magicznie!

Wiedzieliście? Pszczoła, która leci po nektar i zastaje ją wielka ulewa, może ją przeczekać w innym ulu? W zamian za gościnę musi jednak oddać nektar, z którym przyleciała :) Więc królestwo pszczół wcale nie jest takie nudne, może dlatego mój dziadek kiedyś postanowił założyć pasiekę? Nie ma to jak świeży, swojski miodek ;)


 Pytania zadaję takie same dla wszystkich nominowanych.

 Nominuję te blogi:
LBA
Dlaczego założyłaś bloga?
Założyłam bloga, ponieważ od niedawna zaczęło mi się to podobać i to była całkiem spontaniczna decyzja

Skąd czerpiesz inspiracje na posty?
Po prostu z głowy. Czasami gdy wejdę na jakiegoś bloga i coś mnie zainspiruje, mogę napisać o tym post.

Twój ulubiony sklep?
Sinsay

Twój ulubiony wykonawca?
Justin Bieber

Twoje ulubione jedzenie?
Kocham kuchnię włoską!

Masz jakieś rady dla początkujących blogerów?
Myślę, że zawsze trzeba być sobą, bez względu na wszystko. Trzeba się starać i wkładać w to swoje serce, a z czasem przybędzie czytelników!

Twój ulubiony przedmiot w szkole?
W sumie to nie mam, ale chyba najbardziej lubię J. Polski

Co robiłaś w ferie?
Byłam w górach, na nartach.

Twoja ulubiona data w ciągu roku?
Myślę, że moje urodziny :) 17 lutego.

Jaki jest twój ulubiony serial?
Nie mam ;)

Twój ulubiony kolor?
Teraz chyba miętowy, ale to się ciągle zmienia :)


Zadaję te same pytania co powyżej ;)









piątek, 27 lutego 2015

Finally Friday   





Hej wszystkim! Ahh... muszę to powiedzieć... nareszcie piątek! Bardzo się cieszę z tego powodu, bo w ten weekend jadę zobaczyć się z moją kuzynką, która mieszka we Francji i bardzo rzadko się widzimy. Myślę, że napiszę z nią post. Pewnie popstrykamy też jakieś zdjęcia. Już nie mogę się doczekać! Cieszę się, że tak wszystko dobrze mi się układa, ale z drugiej bardzo denerwuję się sprawdzianem przed gimnazjalnym. Teraz muszę się dużo uczyć, więc trzymajcie kciuki :)

Dzisiaj wyszłam z Kodusiem na zupełnie zwyczajny spacer. Wzięłam też brata i zrobił mi kilka zdjęć. Kodi biegał jak szalony, no i oczywiście pozował do zdjęć ;) Jeżeli o mnie chodzi to od jakiegoś czasu bardzo polubiłam blogowanie. Podoba mi się pisanie dla was postów, później zaglądanie w te miłe komentarze. Przez to mogę odpocząć.


Dzisiaj post był bardzo krótki, ale mam coś jeszcze do powiedzenia. A więc zostałam nominowana do LBA, za co bardzo dziękuję. Powinnam wybrać kolejne 11 blogów, które również nominuję, Na razie na uwadze mam dwa, więc piszcie w komentarzach, bo być może, wasze blogi mi się spodobają.


  Może twój blog mi się spodoba, więc pisz w komentarzach:)









           

poniedziałek, 9 lutego 2015

Holiday

Holiday



Hej kochani! Nie dawno wróciłam z ferii w Czarnej Górze. Miałam zamiar pisać stamtąd posty, ale niestety nie miałam wi-fi :( Także od razu bardzo was przepraszam, bo to nie było zamierzone. A więc przejdźmy do rzeczy. Bardzo fajnie spędziłam tam czas. Jeździłam na nartach, na sankach i ogólnie to było prawdziwe zimowe szaleństwo! 


We wtorek wybraliśmy się do kina :) ale to nie było zwykłe kino. To było kino z lat 80! Ekran był bardzo mały, siedzenia bardzo stare, a w środku było bardzo zimno. Była tam tylko jedna sala kinowa i na przykład od 18.00 do 19.30 w całym kinie leciał tylko jeden film ;) Było bardzo ciekawie!


W ostatni dzień wybraliśmy się do Zakopanego na Gubałówkę. Wjechaliśmy kolejką do góry, a później ruszyliśmy spacerkiem wzdłuż Tatr, zjedliśmy Kołacz Węgierski (który muszę bardzo gorąco polecić!) a następnie pojechaliśmy saniami, które wyglądały jak sanie św. Mikołaja :) Ogólnie było bardzo fajnie i wróciliśmy do domu około 22.00.

A ta sesja powstała właśnie na Gubałówce :)